Spływ przełomem Dunajca



Wyjątkowa to rzeka, jedno najpiękniejszych przełomów rzecznych w Europie. Przepływa przez Pieniny wijąc się miedzy wysokimi wapiennymi skalami. Przy tym, jak na górską rzekę, ma słaby nurt, dzięki temu doskonale nadaje się do organizacji rekreacyjnych spływów, w których biorą udział turyści w każdym wieku, dorośli, dzieci i młodzież.

Można ruszyć z nurtem Dunajca łodzią flisacką lub w stylu bardziej sportowym, raftingowo, na pontonie. Sezon flisacki trwa od początku kwietnia do końca października. Flisacy pływają codziennie z wyjątkiem święta Bożego Ciała i pierwszego dnia Świąt Wielkanocnych. Spływ rozpoczyna się na przystani flisackiej w Sromowcach - Kątach lub Sromowcach Niżnych. Krótsza trasa o długości 18. kilometrów kończy się w Szczawnicy, pokonanie jej, w zależności od stanu wody, zajmuje trochę ponad dwóch godzin. Trasa dłuższa biegnie do Krościenka oddalonego od przystani w Kątach o 23 kilometry. Spływ trwa prawie trzy godziny. W Sromowcach - Kątach znajduje się parking, pawilon wystawowy Pienińskiego Parku Narodowego, punkt informacji turystycznej, kioski z pamiątkami, restauracja i kasy biletowe. Jedna łódź wypływa, gdy zbierze się przynajmniej dziesięciu chętnych pasażerów, o ile grupka jest mniejsza, wzrasta koszt usługi. Z przystani w Kątach do Szczawnicy łódź pokonuje 36-metrową różnicę poziomów. Trasa spływu wiedzie poprzez teren Pienińskiego Parku Narodowego, w większej części neutralnym pasmem granicznym, którym jest Dunajec.

Pasażerów łodzi otacza malowniczy krajobraz. Mijają Marcelową Górę objętą ścisłym rezerwatem, widzą w oddali szczyty Cisowca, Zamczyska, Flakow, Rabsztyna, Macelaka. W miejscu, gdzie Dunajec dzieli się na dwa koryta, uformowała się wyspa o długości około 2 kilometrów. Prawa odnoga powstała po powodzi w 1934 r i biegnie po stronie słowackiej. Płynąc dalej flisak wskaże miejsca, w których kwaterował z kamratami Janosik w grotach Gór Aksamitek. Z miejsca, w którym Dunajec znów łączy się w jedno koryto, dostrzec można po stronie słowackiej zabudowania Czerwonego Klasztoru. Jego budowę wspierali polscy królowie, Kazimierz Wielki i królowa Jadwiga, obiekt jest narodowym pomnikiem kultury.

Piękny widok roztacza się na Trzy Korony, najwyższy szczyt Pienin. Od tego miejsca spokojny nurt przyspiesza pomiędzy skalnymi ścianami. Łodzie przepływają obok Ostrej Skały, Grabczychy Wyżnej i Niżnej. Następnie osiągają punkt, w którym jak powiadają górale, Janosik przeskoczył Dunajec uchodząc węgierskim żandarmom. Kto nie wierzy góralom na słowo, może zobaczyć odciśnięte w skale ślady kierpców karpackiego zbójnika. Widać je wyraźnie, nie ma potrzeby się wychylać, zwłaszcza, że rzeka jest tu wyjątkowo głęboka. Zwężenie nosi nazwę Zbójnickiego Skoku. Tracąc z oczu Trzy Korony opływa się Klejową Górę skąd ma się widok na masyw Golicy z słynnymi Siedmioma Mnichami, grzesznikami z Czerwonego Klasztoru zaklętymi w skale.

Wartki nurt Dunajca uspokaja się na odcinku zwanym przez flisaków Leniwym ploso skąd widok na Pieninki i skały Fujarki, Piecki oraz Ligarki. Poniżej Leniwego, do Dunajca wpływa Pieniński Potok oddzielający masyw Trzech Koron od Pieninek. Z poziomu rzeki trudno oderwać oczy od Sokolicy, jej szczyt jest pięknym punktem widokowym na Pieniny i przełom Dunajca. Płynąc przez fragment o nazwie Bystry Prąd ma się przed sobą samotną skałę Samą Jedną zwaną złośliwie Starą Panną. Za nią wpływa się na najgłębsze wody Przełomu o nazwie Loch.

Przy przystani końcowej po słowackiej stronie kończy się granica państw wzdłuż Dunajca. Końcowy Przełom Dunajca przepływa pomiędzy skałami Hukową i Białą. Stąd po kilku minutach dobija się do przystani w Szczawnicy. Dłuższa trasa do Krościenka prowadzi obok słynnej skały Kotuńki tkwiącej w środku nurtu Dunajca. To nią, według legendy, diabeł zamierzał cisnąć w Zamek Pieniński usadowiony pod szczytem Zamkowej Góry. Celem nie była oczywiście skalna warownia lecz św. Kinga, która jak pisze Jan Długosz, uciekając przed Tatarami z klasztoru w Starym Sączu, właśnie w jej murach znalazła schronienie. Czart się przeliczył i upuścił kamień do rzeki. Końcowy odcinek spływu biegnie spokojnym nurtem aż do przystani w Krościenku.

Ceny biletów ustalone przez Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich są zróżnicowane. Normalny dla indywidualnego turysty płynącego do Szczawnicy kosztuje 49 zł, w tym mieści się opłata za wstęp na szlak wodny Pienińskiego Parku Narodowego. Płynąc do Krościenka, płaci się o 10 zł więcej. Bilety ulgowe dla dzieci kosztują o połowę mniej, ale jest ograniczenie. Na jeden rejs sprzedawanych jest nie więcej niż pięć biletów ulgowych. Nieco więcej należy zapłacić za spływ raftingowy. O tyle ciekawszy, że wymaga od pasażerów aktywnego udziału między innymi w zespołowym posługiwaniu się wiosłami. Biorą w nim udział dorośli i dzieci. Do pontonu, podobnie jak do flisackiej lodzi zabieranych jest do 12 osób, ale wystarczy cztery, aby uzyskać pełną sterowność. Uczestnicy mają na sobie kamizelki ratunkowe i kaski, a w dłoniach pagaje. Rzeczy osobiste pakowane są w wodoszczelne worki. Koniecznie powinno się mieć suchą garderobę do przebrania po spływie. Czas spędzony na Dunajcu, od 2 do 3 godzin w zależności od pogody i stanu wody.

2017-07-06 11:39 123

Inne artykuły

Bella Skyway Festival w Toruniu

Bella Skyway Festival w Toruniu

Warto zobaczyć

Największe wydarzenie kulturalne w Toruniu nadchodzi wie

Inscenizacja bitwy pod Grunwaldem

Inscenizacja bitwy pod Grunwaldem

Warto zobaczyć

Największa tego typu impreza w kraju. Rozgrywana jest od roku 1998, w połowie lipca. W jej przygotowanie i przebieg angażuje się prawie półtora tysiąca rekonstruktorów i miłośników średniowiecza z całego świata. Gromadzi kilkadziesiąt